wtorek, 16 lipca 2013

Rozdział 4 Myśli i marzenia.


Czy zastanawialiście się kiedyś o czym myślą inni ludzie? O czym marzą? Pewnie jak byliście młodsi chcieliście mieć moc czytania w myślach, prawda? Nasze myśli krążą za nami całe dnie. Rano gdy się budzimy, gdy jemy śniadanie, czy obiad, nawet jak idziemy umyć zęby, a przed snem dręczą najbardziej. Mnie gdy jest ciemno częstą przypominają się sceny z horrorów lecz gdy już leżę w łóżku zaczynam rozmyślać o scenariuszach mojego życia. Myślę sobie co mogłam zrobić w pewnych sytuacjach, jak się zachować. Rozmyślam również jak mogłabym porozmawiać z niektórymi ludźmi tak, żeby wszystko się zmieniło, zmieniło się na lepsze lecz ja nigdy nie doprowadzę do takich samych sytuacji, najczęściej moja obawa przed tym jak ktoś inny może zareagować na te najodważniejsze pytania i stwierdzenia pozwala mi jedynie wypowiedzieć kilka zdań z moich myśli. Często wyobrażam sobie najpiękniejsze chwile z moją drugą połówką w roli głównej. Potrafię spędzić tak parę godzin, ale nawet gdy naprawdę wolałabym już zasnąć, nie mogę, mój umysł mówi, że warto by było się jeszcze nad tym zastanowić kilka minut. Jest to naprawdę denerwujące uczucie, chcesz po prostu się wyłączyć tak jak inni ludzie, a ty nie możesz. Najbardziej denerwujące jest to gdy nie chce spać, bo dzieje się coś ciekawszego i tak zasnę. Myśli wieczorne najczęściej przejawiają się w sny. Moja podświadomość często mi podpowiada, że już się domyśla co niedługo się stanie, mówi mi co widzę, a tego nie zauważam. Przed tą sytuacją z Natalią i Krystianem miałam sen. W tym śnie ja pocałowałam Młota przy Natalii, Natalia mnie znienawidziła. Rano obudziłam się i zapytałam się sama siebie „Co to był za sen?”. Szybko o tym zapomniałam póki nie doszło do bardzo podobnej sytuacji. Zaczęłam o tym myśleć jakie to było dziwne, że ja już o tym wiedziałam, wiedziałam co się może stać, ale jednak nie przyjęłam tego do świadomości i nie próbowałam tego powstrzymać, bo nie pomyślałam, że naprawdę może się stać coś takiego. Przejdźmy do czegoś innego. Szczerze… to nigdy nie zastanawiałam się nad moimi marzeniami, nad tym kim chce zostać w przyszłości. Teraz stwierdziłam, że nie ważne kim będę, ile będę miała pieniędzy, ale ważne czy będę szczęśliwa i ważne z kim spędzę najpiękniejsze chwile mojego życia. Wiem, że to nie realne, ale chciałabym w przyszłości być z Pawłem. Spotkać go jeszcze raz i ułożyć sobie życie właśnie z nim. Wiem, że zapewne jeszcze spotkam nie jednego chłopaka, ale jak na razie to właśnie w nim jestem zakochana na zabój. A moim największym marzeniem jest właśnie wracanie do jednego domu po pracy gdzie będzie ON i dwójka moich wspaniałych dzieci, Natan i Natalia. Jeśli chodzi o zawód chciałabym być zawodowym fotografem, ale mogłabym robić oprócz tego coś innego np. pracować w hotelu, może bym spotkała jakąś sławną osobę, ale przecież ja kocham muzykę. Wiem, że może nie mam najpiękniejszego głosu na świecie, ale nie mówię o występach, chciałabym mieć swój zespół składający się z moich najlepszych przyjaciół, którzy nie ocenialiby mnie tylko dobrze się bawili razem ze mną, bo przecież życie to zabawa! Próbujcie się jak najczęściej uśmiechać, nawet z najmniejszych rzeczy nawet nie wiecie jak dla, niektórych wasz uśmiech jest ważny i ile on dla nich znaczy. Niektórzy ludzie swoim uśmiechem potrafią sprawić, że uśmiecha się również inna osoba i to mimowolnie. Przypuśćmy taki Paweł wystarczy, że się uśmiechnie a na mojej twarzy nawet nie wiem kiedy zagości szczery uśmiech chyba najszerszy jaki może być. Gdy twoja druga połówką nawet na Ciebie spojrzy to już twoja dusza się cieszy jak małe dziecko z torby cukierków. Wierzcie mi znam te wszystkie uczucia, uczucia tego szczęścia…

_________________________________________________________
No i jest następny, jest taki jak chciałam a nawet lepszy. Jestem z siebie dumna. Miałam dzisiaj taką wenę, po prostu moje palce same mknęły po klawiaturze. Ten rozdział dedykuje Sabinie, bo ona podsunęła mi pomysł o temacie rozdziału, dzięki Sabinkoo :3. Ania przepraszam, że ten nie dla Ciebie, ale następny jak najbardziej, bo będziesz pewnie w nim uczestniczyć. 

2 komentarze:

  1. Rzeczywiście masz wenę dopiero po 23 ♥
    Jesteś genialna, czuję się jak bym czytała książkę w której wiem co się wydarzy ale nagle coś się zmienia .. ~Ania.

    OdpowiedzUsuń
  2. super naprawde fajne tez mam pozniej wene ale wtedy nie mam kompa arrr

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy