~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~*~
One chciały żebym w końcu z nim porozmawiała...
Sama w sumie tez tego chcialam ale sie balam,
ale on rzucil tylko pare slow,
w stylu 'to nie prawda' lecz jak mialam mu wierzyc jesli tyle razy to juz mialo miejsce.
Tyle osob a w tym on zrobilo tak samo. Oszukiwali mnie za moimi plecami.
Ona krzyczala ze to juz koniec, jak odchodzil.
Nie mialam juz sily patrzec mu w oczy i wypowiadac tych slow.
~*~
Ona miala juz dosc.
Probowala zakonczyc swoje zycie tak wiele razy.
Rodzice zabraniali jej wszystkiego i nie szanowali jej pogladow.
Pewnego dnia zdarzylo sie tak wiele, ze ulozyla sie na ziemi z zyletka w rece,
lzami w oczach i przyjaciolka w myslach.
Dziewczyna ktora byla jej przyjaciolka miala rowniez wiele problemow i zawsze sie zalila,
lecz kochala ja bezgranicznie, ponad mozliwosci zwyczajnego czlowieka.
To wszystko zabijalo je obie powoli.
Dziewczyna lezaca na ziemi powiedziala 'moja czastka umarla'. Dotarlo to do drugiej.
Na jej nadgarstkach widniala krew po raz kolejny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz